Przed wyjazdem. Maj 2020
Mój rower od wczoraj znajduje się w Norwegii, dokąd pojechał dzięki uprzejmości znajomego, który w drodze do Oslo wstąpił do Warszawy i odebrał go ode mnie wraz z sakwami i częścią ekwipunku. Stało się to kilka dni po moim kolejnym wyjeździe z kolegą Tomkiem do Góry Kalwarii i z powrotem. Mojego Marina załadowałem dokumentnie, a…